• Wpisów: 190
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 15:33
  • Licznik odwiedzin: 42 294 / 2539 dni
 
narkotyzuje
 
narkotyzuje: Zasypiam,
by leczyć nietrwałością
zawiść księżycowych ran
wykutych
pazernymi łapskami
próżni przybranej rosą
mijającego dnia.

Przebrzydłość ciała
wsuwam w szuflady,
zmieniam w kamień sumienie,
okuwam myśl
oddechem,
trwam spijając gorzki czas
prosto z dłoni białej pani,
jaśniejąc.

Krwistość boga słońca
zalewa strumieniami powrotów,
orzeźwia
spocone czoło
i chyli w mogiłę
kwitnące rankiem róże
z popiołów
zagadki sypią się w rękawy
pod poduszka demony tańczą walca
echem swędzą pogłosy duszy
zaszytej między żebrami
pokoju.

Kolejne zdrowaśki
wsiąkają w dywan
poczerniały od tlącego się
w koncie ust
powietrza.
Ostatni most pulsuje
bezradnie w chłodnej piersi
przedsionków.
Skraplam się
mimowolnie spuszczając do gardła
lepki sen.

Kryje się bezwładnie
pod sztandarem nadziei na świt,
duszny brzask,
słowika
z gazet i trosk wczorajszych
w bieli
nieopłaconych gróźb i strat
obwieszczającego
spadającą w nicość
gwiazdę powieki.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego