• Wpisów: 190
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 15:33
  • Licznik odwiedzin: 42 294 / 2539 dni
 
narkotyzuje
 
narkotyzuje:
Świta.
Krzątają się sprzątaczki chaosu
w rozgwieżdżonych łachmanach
praczki rozwieszają
poczerniałe od wybuchu planety
na sznurze wszechświata.

Światło szczytuje
pulsem dymu
trzeszczących dusz,
wstajemy.

Umoczono nas w skórach
wykarbowanych zgrzytem
różnorodnych faktur i wzorów.
Zaszyto w poszew
matczynych rąk,
nieświadomości pierwszych kroków
ziarnko zarazy
kiełkuje pod powieką
i drażni niebo za ogon.

Już zmierzcha.
Wilgotni od winy
stąpamy po ruchomych piaskach
dróg i bezdroży
gorzki piasek lepi się do nas
warstwa po warstwie
nakłada na nas kamienny pancerz.

Zaraza rodzi w nas chęć
wskoczenia w sztorm
nagromadzonych skarg i nieszczęść.
Wkrótce toniemy
ulatniając sumienie z wraków,
przeobrażając sie w skałę.

W Mroku,
czekamy,
aż Bogom po wtóre znudzi się
obracanie nicości
w próżni bez wstydu i nadzienia
gdzie na nowo
wybuch zasieje zarazę.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego