• Wpisów: 190
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 15:33
  • Licznik odwiedzin: 42 769 / 2596 dni
 
narkotyzuje
 
narkotyzuje:
Ja niewdzięczna,
Obrośnięta duszą na kształt węglistych dębów
tonących w zamszach zieleni,
pyłem pogardy okryta jak płaszczem,
ociosana w bezkształt sumienia
Najszlachetniejszą zarazą obszyta
Porzucona na dzikiej polanie
Wzgardzona przez łono wszechświata.


Ja nieznośna.
Niepodporządkowana  żadnej z oświeconych idei,
Ni własnym nogom, ni podmuchom wiatru.
Rozrzedzona bezmiarem
oddaję w testamencie swą rozpacz  bóstwom z marmuru
Przelaną na łatwopalne stronice międzysłowia.
Zasypiam uskrzydlona przestrzenią,
Oswojona z bezgraniczem wolności
Niemalże ulotna.

Ja nierozumna.
Matczynymi dłońmi układana do snu
W przedwiośniu istnienia.
Odchodzę znużona wędrówką słońc
Zbyt gorących by zamknąć je okową dłoni.
Horyzont przecina mi skroń na wylot
zbyt daleki by pochwycić w sieci spojrzenia
zaślepionego trującym obrazem  nadziei.

Przemijam bezustannie
Rozproszona  samoistnym zmierzchaniem.
Odurzona zapachem  kwitnienia
obarczam dłonie bukietem chryzantem
i koronuję się wieńcem splecionym z gwiazd i bluszczu
zawiedzionych pokoleń.
Gasnę lustrując opuszczone cielesne granice
z czerwienią na ustach
i laurem zwycięstwa we włosach.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego